O autorze
AlterPage to agencja interaktywna, w której tworzymy m.in: aplikacje webowe, programy partnerskie, programy lojalnościowe, rozwiązania dedykowane, kreacje marketingowe, platformy e-commerce, aplikacje mobilne. Parzymy dobrą kawę.

Piszemy o rozwiązaniach webowych, nowinkach technicznych, zagadnieniach analityki internetowej i nowych mediach. Do czytania zapraszamy wszystkich zainteresowanych marketingiem w internecie, marketerów, blogerów i influencerów.

O serwisach webowych analitycznie – w ogniu użytkownika

Bezproblemowe zakupy, a także intuicyjne i łatwe odszukiwanie informacji to główne elementy serwisu, na które uwagę zwraca użytkownik. Z kolei właścicielowi witryny zależy na zwiększeniu konwersji, podniesieniu sprzedaży czy mierzalnych skutkach akcji marketingowych. Aby obie strony czuły się spełnione, należy przede wszystkim na bieżąco monitorować i analizować zachowania użytkownika, a także zmieniać serwis pod kątem jego oczekiwań. W znaczącym stopniu pomagają w tym dostępne na rynku narzędzia analityczne, które w zależności od celu analizy pozwalają na uzyskanie znacznych ilości cennych informacji. Przedstaw się i pokaż z najlepszej „strony”.

Aby zdobyć zaufanie użytkowników w sieci należy pamiętać o dopieszczeniu kluczowych elementów strony takich jak przewidywalność, estetyczny projekt graficzny, czy zrozumiała funkcjonalność. Potraktowanie ich po macoszemu spowoduje, że nasz użytkownik wyłączy odruchowo przeglądaną stronę i przejedzie do konkurencji. Jak pokazują badania, wrażenie musi być na tyle silne, aby został on minimum 8 sekund. Tyle właśnie wynosi średni czas po jakim przeglądana treść jest porzucana.



W sumie nie ma się czemu dziwić. Nikt nie lubi sytuacji, w których znalezienie poszukiwanej treści jest problematyczne, a potencjalnie oczywiste przyciski powodują niespodziewaną akcję. Również niechlujnie przygotowany projekt graficzny nie sprawia przyjemności i powoduje frustrację. Kwestię postrzegania kolorów badano już pod koniec XIX w. Zastanawiano się czy ich emocjonalny odbiór ma charakter wrodzony. Współcześnie wpływem barw na emocje zajął się m.in. Hans Eysenck. Przebadał on kilkanaście tysięcy osób i doszedł do wniosków, które wykorzystują twórcy i sprzedawcy różnych produktów, w tym również projektanci stron internetowych. Zdaniem Eysencka barwy można podzielić na przyjemne i nieprzyjemne dla oka. Do przyjemnych zaliczyć można (malejąco): niebieską, czerwoną, zieloną, purpurową. Nieprzyjemnymi dla wzroku kolorami są żółty i pomarańczowy. Odkrył też, że kolory zawierające w swym składzie czerwień działają pobudzająco, natomiast te z dodatkiem niebieskiego i niebieskofioletowego wzbudzają smutek, a z dodatkiem zieleni – uspokajają. Pastele bardziej odpowiadają dorosłym, zaś kolory żywe – dzieciom. Z jego badań wynika ponadto, że skłonność do łączenia barw z emocjami jest większa u kobiet.
Oczywiście poza teorią opisującą uniwersalny sposób percepcji kolorów w grę wchodzą jeszcze indywidualne skojarzenia dotyczące barw, związane z osobistą historią i wynikające z różnic kulturowych. O ile na te pierwsze nie można mieć żadnego wpływu, te drugie jak najbardziej uwzględnia się przy projektowaniu przekazu dla odbiorców z różnych kręgów kulturowych. Dobieranie barw do strony opiera się więc na pewnych zasadach i nie jest procesem całkowicie swobodnym. Kolory dopasowuje się do tematyki i przeznaczenia serwisu, jego charakteru i grupy docelowej. Inne barwy będą na stronie salonu piękności, inne na witrynie kancelarii prawnej. Na pewno też użytkownik nie pomyli strony dla młodzieży z portalem informacji gospodarczych.

Aby sprawdzić, jakie wrażenia i emocje budzi wybrana kolorystyka, można oprzeć się na tzw. testach A/B. W badaniach tych prezentuje się kolejne wersje strony, zmieniając kluczowy element, na przykład kolor tła lub przycisków i przez określony czas dokonuje się pomiaru zachowań użytkowników. Następnie wyniki są porównywane i na ich podstawie można przekonać się, jaka kolorystyka generuje większy ruch w serwisie.

Istnieje jednak duża grupa specjalistów, którzy uważają, że testy A/B można stosować jedynie w przypadku wyznaczania mierzalnych efektów doskonalenia (np. wielkości sprzedaży, liczby pobrań plików, aktywności związanej z zapisaniem się do newslettera czy wysłaniem zapytania ofertowego). Ograniczenia te sprawiają, że nie każdy projekt dzięki tej metodzie zostanie oceniony obiektywnie. Wyniki porównania nie uwzględniają wpływu na ocenę czynników pośrednich, takich jak np. rodzaj zastosowanej przeglądarki. Test A/B nie musi być zatem jednoznaczny w ocenie projektu graficznego.

Więcej bezpośrednich informacji o tym, jakie kolory strony wzbudzają jakie emocje w odbiorcach, daje z kolei zogniskowany wywiad grupowy. Wybiera się do niego sprecyzowaną grupę osób (zalecane maksymalnie 8), której moderator przedstawia projekty i od której otrzymuje informację zwrotną na ich temat.

Analizuj i poznawaj
Dokładniejszą, aczkolwiek droższą metodą analizowania użytkowników są badanie eyetrackingowe, czyli okulograficzne. Badanie to umożliwia śledzenie ruchów gałek ocznych internauty. Dzięki rejestrowaniu użytkowników można zebrać dane na temat ich zachowania na stronie internetowej, postrzegania baneru czy reklamy w prasie. Takie dane pozwalają stwierdzić, które segmenty wzbudzają największe zainteresowanie, czy kreacje reklamowe spełniają swoją rolę, a poszczególne elementy zostały właściwie rozmieszczone. W ten sposób można określić słabe i mocne strony serwisu oraz jego intuicyjność. Metoda ta wymaga użycia zaawansowanego urządzenia, jakim jest eye tracker, a dodatkowo dobrania osób badanych zgodnie z określoną grupą docelową. Badania tego typu rejestrowane są w formie materiałów wideo, w których prezentowane są kliknięcia, skupienie wzroku (fiksacje), a także skoki wzroku użytkowników (sakkady). Ilustruje to, jak dany użytkownik porusza się po serwisie oraz co przyciąga jego wzrok. Wykorzystywane różne mierniki ilościowe, ukazują ścieżki wzroku, długość skupienia na konkretnym elemencie, czy sposób przejścia pomiędzy poszczególnymi obszarami.

O wiele tańszą, bardziej dostępną i szybszą ze względu na prezentowane wyniki jest metoda mouse trackingowa. Polega ona na rejestrowaniu przez specjalny skrypt zainstalowany w kodzie strony www, akcji (eventów) wykonywanych przez użytkowników. Wyniki wizualizowane są w postaci map kolorów. W ten sposób na pierwszy rzut oka widać, które miejsca na stronie cieszą się największym zainteresowaniem. Jednym z narzędzi dostępnych na polskim rynku służących do analizy mouse trackingowej jest Analyzeo, które pozwala na uzyskiwanie raportów w zależności od tego, czego dokładnie chcemy się dowiedzieć o użytkowniku. Możemy więc np. uzyskać raport z tego gdzie klika (click mapa), jak scrolluje (scroll mapa) lub, które elementy są w obszarze jego zainteresowania (heat mapa).
Analyzeo pomaga właścicielom stron internetowych w poznaniu swoich użytkowników. Ogromną zaletą aplikacji jest fakt, że jest ona wyjątkowo prosta w użyciu, dzięki czemu mogą z niej korzystać również osoby niemające specjalistycznej i informatycznej wiedzy. Mapy aktywności poszczególnych zachowań z dużą dokładnością wykazują, które części witryny są atrakcyjne dla konsumentów; w które miejsca internauci klikają najczęściej, a które obszary omijają szerokim łukiem. Tego rodzaju analizy są korzystne nie tylko dla serwisów sprzedażowych. Wydawcy stron internetowych i właściciele blogów często zarabiają na zamieszczanych u siebie reklamach. Wiedząc, które obszary witryny są chętniej oglądane, właściciel strony może zwiększyć przychody z reklam, umieszczając je w odpowiednich, często odwiedzanych sekcjach. Raport z analizy zachowań użytkowników może stanowić cenne źródło informacji o tym, w jaki sposób poprawić użyteczność strony, jej intuicyjność, a tym samym zwiększyć jej użyteczność. Wykorzystanie tej metody przy projektowaniu i usprawnianiu witryny, skutkuje stworzeniem funkcjonalnej strony pod kątem nawigacji, rozmieszczenia poszczególnych elementów czy kolorystyki, już we wczesnym stadium jej istnienia. W konsekwencji powstaje interfejs dostosowany do potrzeb, korzystających z niego internautów i spełniający wszystkie ich wymagania. Optymalnie zaprojektowana witryna nie tylko staje się bardziej komfortowa w użytkowaniu, lecz również wpływa na decyzje zakupowe konsumentów.

W obecnych czasach, w których jak pokazuje licznik internetu internetlivestats.com stron internetowych przybywa w zastraszającym tempie walka o klienta trwa. Wygrają ją wyłącznie te podmioty, które na bieżąco będą dbać o swoich użytkowników dostosowując się do ich potrzeb i odpowiadając na ich oczekiwania.
Trwa ładowanie komentarzy...